Witajcie.
Wróciłam na wioślarz. Ćwiczenia cardio/wytrzymałościowe są mi potrzebne na wzmocnienie. Przez ostatni tydzień jadłam bez liczenia kalorii ale i tak zszedł prawie kilogram, bo robiłam średnio 10000 kroków dziennie.
Jestem mocno przeziębiona i mam gorączkę, ale spróbuję choc trochę chodzić i ćwiczyć w tym tygodniu. Będę się też starać wreszcie ciąć kalorie. Trzymajcie kciuki, bo dawno tego nie robiłam. Moze to mnie zmobilizuje do pisania.
Waga na dziś: 78,2kg
Cześć! Cieszę się bardzo, że wróciłaś. Mi zawsze brakuje osób, które odchodzą, często obawiam się wtedy, że coś złego się dzieje.
OdpowiedzUsuńPrzykro mi z powodu męża, naprawdę. Nie wyobrażam sobie, co musisz przechodzić.