Maleję.. staram się byc tu i teraz, nie myśleć za dużo, ale nie odpuszczam sobie. To jest to, czego chcę. Maleć, jak zawsze, jak wtedy, jak w czasie, kiedy świat miał więcej sensu.
piątek, 24 lipca 2026
wtorek, 21 lipca 2026
Yupppi?
75,1kg ...
Zatem od początku lipca 3,7kg.. około.
Wkurzam się, wiem, że pasłam się długo to i długo będę gubić, ale no cholera, jestem niecierpliwa jak zawsze. Chciałabym sobie zafundować efekt wow i znowu będę musiała zrobić to fryzurą za miesiąc..
I mam sporo stresów teraz, co nie pomaga, ale może...? Przynajmniej nie bardzo mam czas myśleć o jedzeniu.
niedziela, 12 lipca 2026
niedziela, 5 lipca 2026
Pierwsze efekty
Dieta jest podstawą chudnięcia, to wiadomo, ćwiczenia jedynie pozwalają zachować jedrność i wykształcić mięśnie, które pomagają spalić tłuszcz z ciała, ale na cyferki na wadze wpływa bycie głodną. Po stwierdzeniu tej oczywistości dodam, że posłuchałam uważnie tej mądrości, korzystam z tego, że jest lato, urlop, nie muszę się objadać i proszę, w tydzień wraz z wodą zeszlo 1,2kg.
Oby tak dalej to do końca lata będzie 6 z przodu. Byłoby dobrze, mam tyle ubrań, które czekają w pudłach.... i jeszcze więcej takich na 5 z przodu, ale ciiiii nie wolno zapeszać.