niedziela, 2 sierpnia 2026

74,0

 Pij wodę, pij wodę, pij wodę.... Nie zapomnij, no.., o czym? O piciu wody! :)

Jest nieźle, chudnę, wolno, ale chudnę. To najważniejsze. Mam teraz okres, a waga i tak powoli spada. Dobre jest to, że w zasadzie nie ciągnie mnie na żadne przegryzki, słodycze, po prostu niezbyt chce mi się jeść. Staram się zjadać porządne śniadanie i... pić wodę, duuuużo wody. Nigdy dotąd nie rozumiałam jej znaczenia dla odchudzania, a teraz wreszcie ogarnęłam, że im więcej wypijesz, tym więcej schudniesz. Cieszę się, bo już zaczynam wchodzić w nieco mniejszy rozmiar, 5 kg robi różnicę, a to w sumie w jeden miesiąc, bo wcześniej ćwiczyłam i jadłam bez większych ograniczeń. Czy uda mi się w sierpniu zejść poniżej 70kg? Marzę o tym, może się uda, przynajmniej mam jakiś cel, coś, czym mogę zająć myśli, kiedy odpływają w niedobrym kierunku.

Wiem, że rzadko tu piszę, ale może ktoś czyta, dziękuję i za ilość wejść. Trzymajcie się! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz